Spotkania (I) – Olsztyn i Frankfurt

Foto: Jan-Philipp Thiele via Unsplash

Pod wspólnym tytułem „Spotkania” publikował będę krótkie wywiady z poznanymi tu mieszkańcami Olsztyna. Dzięki nim będę mógł opowiedzieć o ich życiu i pracy z ich perspektywy, a także pokazać miasto widziane ich oczyma.

Aleksandra jest jedną z 20.000 osób studiujących na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim (UWM), który powstał w wyniku połączenia Akademii Rolniczo-Technicznej, Wyższej Szkoły Pedagogicznej i Wyższego Seminarium Duchownego. W tym roku uczelnia świętuje swoje dwudzieste urodziny. Aleksandra, która pochodzi z okolic Pasłęka, miasteczka położonego w północnej części województwa, wraz z inną studentką wynajmuje mieszkanie na Jarotach. W Olsztynie mieszka od dwóch lat. Studiuje tu germanistykę i to właśnie w ramach studiów uczestniczyła w warsztatach, które poprowadziłem na uniwersytecie. Tak się poznaliśmy.

Dlaczego zdecydowałaś się na studia germanistyczne?

Podoba mi się język i kultura niemiecka i chciałam po prostu więcej się o tym dowiedzieć. No i z tym wiążę moją przyszłość.

Czy miałaś już wcześniej kontakt z językiem niemieckim? Od której klasy dzieci uczą się w polskiej szkole tego języka?

Tak, uczyłam się niemieckiego w szkole, ale dopiero od 13 roku życia, ponieważ pierwszym językiem obcym był angielski. I brałam kiedyś nawet udział w wymianie szkolnej, byłam w Itzehoe. Ale literaturę niemiecka poznałam dopiero na studiach.

Czy masz już jakieś wyobrażenie o tym, co chciałabyś robić w życiu jako absolwentka studiów filologicznych?

To pytanie pozostawię bez odpowiedzi (śmiech). Zastanawiałam się, czy nie zostać tłumaczem, ale jeszcze się waham. W każdym razie chcę jednak zrobić magisterkę.

Mówiłaś mi, że latem jedziesz już do Niemiec, do pracy. Opowiesz o tym trochę?

Na trzy miesiące jadę do Frankfurtu nad Menem, żeby pracować jako sprzątaczka. To już trzeci rok z kolei. Tę pracę dostałam przez znajomego, zastępuję w okresie letnim osobę, dla której jest to już głównym zajęciem. Sprzątam za nią, kiedy ona latem jedzie do Polski. Ta pani pracuje u tych samych klientów już od ponad dwudziestu lat. Kiedy tam jadę, sprzątam właśnie u nich. W tym czasie nocuję w jej mieszkaniu. U niektórych klientów jestem raz w tygodniu, u innych co dwa. Na początku byłam zaskoczona tym, jacy porządni są Niemcy. Do niektórych mieszkań wchodziłam i myślałam: „Co ja mam tu sprzątać? Przecież wszystko wygląda super!”. Ale są i inni (śmiech). Mam klientów w różnym wieku, niektórzy są już starszymi ludźmi, ale są też i młodzi, którzy po prostu dużo pracują i nie mają czasu na sprzątanie.

Czy zarobione tam pieniądze wystarczają ci na resztę roku?

Muszę opłacić czynsz no i mój bilet do Frankfurtu i z powrotem, ale z tego, co mi zostaje, mogę w Polsce przeżyć pół roku. Zamierzam w każdym razie pracować tam do końca studiów.

A jak podoba ci się Frankfurt? Czy między kolejnymi zleceniami masz czas, żeby trochę pozwiedzać?

Pracuję od poniedziałku do soboty, ale kiedy mam czas w niedzielę, idę pooglądać miasto, albo do jakiegoś muzeum. Samo miasto bardzo mi się podoba, zwłaszcza drapacze chmur, starówka i Museumsufer („wybrzeże muzeów”, przyp. tłum.).

Jak postrzegasz Niemcy, jako ktoś, kto studiuje w Polsce, ale pracuje w Niemczech?

Myślę, że stosunki polsko – niemieckie mogłyby być lepsze. Wielu Polaków jest przekonanych, że Niemcy ich nienawidzą; niektórzy wyśmiewają się z Niemców. A Niemcy może trochę za mało znają polską historię. Choć z ludźmi ze studiów prawie nie rozmawiam o historii, tylko raczej z tatą.

Kiedy cię  spytałem, czy zechcesz udzielić mi wywiadu, odpowiedziałaś, że „chętnie zrobisz coś dla miasta”. Jak się czujesz w Olsztynie? Czy to tu jest twoja mała ojczyzna?

Na początku miasto wcale mi się nie podobało. Ale chyba tak naprawdę było to spowodowane moim nastawieniem. Olsztyn był po prostu najbliższym miastem uniwersyteckim, a tak naprawdę chciałam studiować gdzie indziej. Uważałam, że to brzydka dziura, ale teraz bardzo mi się tu podoba. Z okien mojego mieszkania widzę las, no i mogę tramwajem lub autobusem szybko dostać się do centrum lub na uniwerek.

foto:  freestocks.org on Unsplash

A jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? Widzisz ją w Olsztynie, w Polsce, czy jeszcze gdzie indziej?

Gdzie indziej. Po magisterce chcę gdzieś wyjechać. Mówię też po angielsku, więc chętnie sprawdzę, jak to jest pracować gdzieś w Europie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *